![]() |
| Leicester Square |
U wejścia czeka kilku pracowników oferując nam odpowiedni koszyk. Tak szczerze mówiąc można wydać tam całą wypłatę na przeróżne kubeczki, talerze, koszulki i inne części garderoby pluszaki, torebki, pudełka na lunch, ale także i przede wszystkim chyba na M&M'sy. Można je zakupić w zestawach oraz samemu skomponować mieszankę z ulubionych kolorów.
Można także wydrukować swoje własne grafiki na tych drażetkach.
Oprócz tego jest tu także wiele interaktywnych atrakcji. Można sprawdzić jakiego koloru M&M'sem się jest, czy zrobić sobie zdjęcia w fotobudce. Po prostu rewelacja, a od wielu kolorów można dostać oczopląsu.
I do czego to nawiązanie? ;)
Ze sklepu skierowaliśmy się do chińskiej dzielnicy. W końcu to był czas na jakiś ciepły posiłek.
China Town wita gości przepiękną kolorową bramą.
Prawie każda witryna w tej dzielnicy należy do restauracji, sklepu spożywczego lub... osób parających się chińską medycyną naturalną.
Spacerując ulicami chińskiej dzielnicy można podziwiać czerwono-złote lampiony wiszące nad głowami przechodniów.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz